15:36:00

Pidida powraca odmieniona!!

Uff, długo nic nie pisałam, od zeszłego roku w zasadzie dziura. W tym czasie moja Majka dorastała i dziś ma już 20 miesięcy. Jest już fajnym rozumnym małym człowieczkiem, co mówi, jest uśmiechnięta przez cały dzień i żywa i energiczna, nie można za nią nadążyć. Dlatego łatwiej mi było wrzucać zdjęcia na facebooku, bo szybciej, zwłaszcza, gdy czasami coś kończyłam po nocach. Przez rok trochę zabawek powstało, były i lalaoopsy, renifery, myszki, sowy, zestawy dla dzieci, to wszystko postaram się pokrótce pokazać. Ale co najważniejsze, Pidida ma w końcu profesjonalne logo i metki zaprojektowaną przez Pracownię Graficzną Ewy Brzychcy.

Logo jest po prostu pididowe, a znakiem rozpoznawczym królik, który w końcu powiększył swoją rodzinę i postały moje Cutiees, albo raczej Pididziaki. Jest ich na razie dziewięć, ale to nie koniec, bo po głowie chodzi mi mnóstwo pomysłów, ale przedstawię je Wam.


Oto Miętusek, mój znak rozpoznawczy



A to Mela, owieczka przesłodka, co pomaga dzieciom zasnąć




Leon Zawodowiec, król i łamacz dziecięcych serduszek, wszyscy go pokochają




Sowa Hedwiga, mądra głowa




Pingwinek, na którego majka woła Pibin, i baaardzo go polubiła. Biega z nim i tuli "Pibin kocham"




Żyrafka Balbina, nauczy dzieci, że warto jeść to co zielone




Zorro, szop pracz, zamaskowany bandyta co kradnie serduszka





Motylek Aurelia (jak przeplatka aurelia) z rodziny rusałkowatych. Można zawijać jej skrzydła i nosić jak dzidzię w rożku




 Wiluś, ser William, niebieski kot egzotyczny, kopia pieszczocha, którego mamy w domku




Takie metki mają wszystkie zwierzaki, i tak się będzie firmować Pidida, fajne co?



Tak wygląda całą rodzina, o świcie przed wyjazdem do Poznania, bo wkrótce moje misiaki wylądują w sklepie w Poznaniu, a o tym dam znać

Zmiany zmiany, a ja wracam do pracy, głowa pełna pomysłów, jeszcze się z nich wiele innych zwierzątek urodzi :)


3 komentarze: