Pokazywanie postów oznaczonych etykietą projekty autorskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą projekty autorskie. Pokaż wszystkie posty

22:50:00

Nowości już wkrótce!

Nowości już wkrótce!



Dzisiaj dzień na chwalenie się. Taki trochę nieskromny, ale mam powody do radości:)))

Ostatnio intensywnie pracuję nad całą pididową kolekcją, taką jak ma być już w stałej ofercie. Wcześniej pojawiły się już wzory bawełny z grafikami od Ewuwki i pracowni Ale Pomysł, ale nie wszystkie do dziś ujrzały światło dzienne. Do tego wszystkiego, by nie mieszać z gramaturami bawełny i przede wszystkim rodzajem splotu, postanowiłam dołożyć do nich rewersy. Czyli inaczej mówiąc, wyprodukowałam (a raczej wyprodukował je Cottonbee z moimi grafikami) bawełnę do każdego wzoru zwierzaka. W całości materiały ze zwierzątkami wyglądają tak, jak na zdjęciu tytułowym.

A poszczególne wzorki do każdego zwierzaczka, tak by tworzyły komplet, wyglądają następująco (i to już nie grafiki jak wyżej, a gotowe tkaniny):












Jestem strasznie podekscytowana, bo to naprawdę duże przedsięwzięcie dla mnie. Jak widzicie, wzorów jest ponad 10, a każdy komplet składa się z kocyka, pluszaka, poduszki, jaśka i akcesoriów pościelowych do łóżeczka. Dużo pracy jeszcze przede mną. Oprócz tego, kilka haftów na kocyku się zmienia. Motylki są zupełnie inne, uchwycone w locie.
Zmienią się także biedronki. Hafty będą nie tylko na kocyku i rożku, ale też na kieszonkach przybornika.


Jeszcze trochę i wszystko będzie gotowe. Wypatrujcie. Sama jestem ciekawa jak wyjdą. A wy?

22:52:00

Nowy start, nowe wyzwania

Nowy start, nowe wyzwania

Hej hej, dawno nic nie napisałam. oj życie rozpędziło się na maksa. Moje dziewczyny rosną, Majka ma już prawie trzy lata, Matylda 7,5 i chodzi do szkoły, a mój mąż to chyba pracuje więcej niż zwykle. ALE...

Zaszły u nas WIELKIE  zmiany przez duże W.



  •  w pewnym momencie, łącząc bycie mamą na full etacie, żoną na full etacie, opiekunem ogniska domowego na full etacie, nauczycielką nie na całym etacie i do tego kobietą próbującą się realizować postanowiłam powiedzieć STOP. Postawiłam się nie rozdrabniać aż tak. i teraz na full etacie mam tylko dzieci, dom, męża (choć nie tak do końca bo bardzo często siedzi do późna w pracy bądź lata do Azji) i swój własny biznes. Albo raczej zaczynam z mojej pracowni tworzyć biznes, ale bez obawy, nadal jest to rękodzieło i dalej tworzę je własnoręcznie, a w szyciu pościeli pomaga mi koleżanka. 

  • za chwilę przeprowadzamy się do nowego domku, a tam będę mieć WRESZCIE tylko mój kącik, moją pracownię, regały z poukładanymi tkaninami, stoły na maszynę (a nie tylko stół w kuchni, gdzie wieczorem muszę wszystko z powrotem chować do szafy). No i magazyn :) jupiii!

  • zakładam sklep internetowy, a w zasadzie już go mam, ale za moment ruszam z nim pełną parą. Są już nowe produkty, pracuję nad nową gamą produktów. głowa mi dymi od pomysłów, a póki co udało mi się zrobić fajną sesję z cudownymi dzieciaczkami. Chcecie zobaczyć efekty? Voila!


















  









Udało mi się wyprodukować własne tkaniny, w linii pididowych zabawek. jest ich osiem: króliczki, sowy, owieczki, szopy standardowe i różowe, motylki, wilczki i biedronki. Z nich wszystkich powstaje powoli pididowa kolekcja:



tak to wyglądają na żywo 


(Wszystkie projekty i grafiki są moją własnością. Wszelkie prawa do nich zastrzeżone.)

15:36:00

Pidida powraca odmieniona!!

Pidida powraca odmieniona!!
Uff, długo nic nie pisałam, od zeszłego roku w zasadzie dziura. W tym czasie moja Majka dorastała i dziś ma już 20 miesięcy. Jest już fajnym rozumnym małym człowieczkiem, co mówi, jest uśmiechnięta przez cały dzień i żywa i energiczna, nie można za nią nadążyć. Dlatego łatwiej mi było wrzucać zdjęcia na facebooku, bo szybciej, zwłaszcza, gdy czasami coś kończyłam po nocach. Przez rok trochę zabawek powstało, były i lalaoopsy, renifery, myszki, sowy, zestawy dla dzieci, to wszystko postaram się pokrótce pokazać. Ale co najważniejsze, Pidida ma w końcu profesjonalne logo i metki zaprojektowaną przez Pracownię Graficzną Ewy Brzychcy.

Logo jest po prostu pididowe, a znakiem rozpoznawczym królik, który w końcu powiększył swoją rodzinę i postały moje Cutiees, albo raczej Pididziaki. Jest ich na razie dziewięć, ale to nie koniec, bo po głowie chodzi mi mnóstwo pomysłów, ale przedstawię je Wam.


Oto Miętusek, mój znak rozpoznawczy



A to Mela, owieczka przesłodka, co pomaga dzieciom zasnąć




Leon Zawodowiec, król i łamacz dziecięcych serduszek, wszyscy go pokochają




Sowa Hedwiga, mądra głowa




Pingwinek, na którego majka woła Pibin, i baaardzo go polubiła. Biega z nim i tuli "Pibin kocham"




Żyrafka Balbina, nauczy dzieci, że warto jeść to co zielone




Zorro, szop pracz, zamaskowany bandyta co kradnie serduszka





Motylek Aurelia (jak przeplatka aurelia) z rodziny rusałkowatych. Można zawijać jej skrzydła i nosić jak dzidzię w rożku




 Wiluś, ser William, niebieski kot egzotyczny, kopia pieszczocha, którego mamy w domku




Takie metki mają wszystkie zwierzaki, i tak się będzie firmować Pidida, fajne co?



Tak wygląda całą rodzina, o świcie przed wyjazdem do Poznania, bo wkrótce moje misiaki wylądują w sklepie w Poznaniu, a o tym dam znać

Zmiany zmiany, a ja wracam do pracy, głowa pełna pomysłów, jeszcze się z nich wiele innych zwierzątek urodzi :)